Fakty Ostrowskie TV

Reklama

OTN - RÓWNOLEGŁE KANAŁY EDUKACYJNE

Bez względu na to, w jakim momencie historycznym przychodzi nam żyć i działać, usłyszymy wielokrotnie o permanentnym kryzysie edukacji, zapaści szkolnictwa i konieczności programowych reform. Doszliśmy już na tym polu do takiego poziomu absurdu, że nieustanie reformujemy kolejne reformy zreformowanego systemu. Obserwując podobną sytuację, można by dojść do mylnego wniosku, że stan rodzimej nauki jest równie opłakany jak systemowe sposoby przekazywania jej dokonań.

Kształcenie potrzeb

Ponieważ w wielu placówkach oświatowych panuje ciągle jeszcze świat rodem z Ferdydurke Gombrowicza, młodzież traktuje szkołę jak skansen, a niektórych nauczycieli i ich metody niczym cykl poglądowych zajęć o naturze groteski. W przypadkach skrajnych (ale niestety nie aż tak znowu odosobnionych) trafić można jeszcze na pedagoga czy nawet dyrektora szkoły, którego dałoby się opisać słowami bohatera najsłynniejszej powieści Johna Fowelsa: Tak jak wszyscy ludzie, którzy nie całkiem dorastają do swego stanowiska, czepiał się pozorów i drobiazgów i zamiast posługiwać się intelektem sprawił sobie pancerz z wielkich słów, a wymawiał je tak, jakby zaczynały się wielką literą: Dyscyplina, Tradycja, Poczucie Odpowiedzialności.

Ostrowskie Towarzystwo Naukowe już na samym wstępie postawiło sobie zadanie stworzenia takiej propozycji edukacyjnej, która - choć ze zrozumiałych względów nie może mieć charakteru systemowego - pokaże pragmatyczną stronę nauki, jej wpływ na pojmowanie rzeczywistości oraz możliwość bezpośredniego przełożenia na działanie. W czasach powszechnej dostępności wiedzy, należy bowiem w pierwszej kolejności wykształcić w młodych ludziach potrzebę jej zdobywania, pasję poszukiwania i umiejętność sensownej selekcji.

Wykład czyli sztuka nauki

Wśród zapraszanych przez OTN wykładowców znaleźli się najwybitniejsi przedstawiciele rodzimej nauki, często osoby powszechnie znane i cieszące się utrwalonym przez lata autorytetem. Byli to przy tym mistrzowie słownego przekazu, gromadzący zawsze nadkomplety słuchaczy. Tak działo się np. ilekroć pojawiali się w Ostrowie słynni językoznawcy, profesorowie: Markowski, Miodek i Bralczyk. Kunszt retoryczny i medialna rozpoznawalność stanowiły w tym wypadku, rzecz jasna, dodatkowy magnes, ale wskazały też wyraźnie na potrzebę tego rodzaju komunikacji świata nauki ze społeczeństwem.

Przyciągały jednak nie tylko osobowości, ale również istotne społecznie tematy, które pozwalały uwolnić się od serwowanych w mediach uproszczeń. Wiele z tych wykładów, choć miały miejsce kilka lat temu, dotknęło tematów tak ważkich i uniwersalnych, że do dziś są przedmiotem refleksji oraz ożywionej dyskusji, nie tylko w kręgach naukowych.

Wystarczy wymienić chociażby: spotkanie z naukowcem i politykiem w jednej osobie, czyli Polska - jedna czy wiele prof. Pawła Śpiewaka (z 2006 r.), kontrowersyjny wykład prof. Jacka Bartyzela na temat konserwatyzmu (z roku 2008), bardzo przenikliwy i inspirujący występ prof. Jerzego Wróbla zatytułowany Pomiędzy nihilizmem a cynizmem politycznym (2011) czy wreszcie świadomie prowokacyjną prelekcję prof. Piotra Śliwińskiego Czy wielka literatura jest nam jeszcze potrzebna i w jaki sposób rozpoznać jej istnienie?.

Co oczywiste, również członkowie stowarzyszenia aktywnie prezentują efekty swych naukowych dociekań, a czynią to niekiedy z bezkompromisową odwagą, burząc wydumane lokalne legendy czy symbole. Przykładem był choćby (opisany przez nas w numerze z listopada ubiegłego roku) głośny wykład prof. Jerzego Pietrzaka o fikcji tzw. "Republiki Ostrowskiej".

Ogółem otwartych wykładów firmowanych przez Ostrowskie Towarzystwo Naukowe było już ponad 30, nie licząc tych, które odbyły się w ramach festiwali nauki.

Nauka jako show

Atrakcyjność naukowych badań, niekiedy ich namacalność oraz ukazanie świata uniwersyteckiego jako zapowiedzi przygody intelektualnej to zadania, jakie OTN stawiało sobie przy okazji organizowania kolejnych edycji Ostrowskiego Festiwalu Nauki. Ta skierowana do młodzieży szkół ponadgimnazjalnych impreza była efektem współpracy stowarzyszenia z ośrodkami akademickimi (głównie z Poznania i Wrocławia) oraz szkołami średnimi z miasta i powiatu. Szansę zaprezentowania własnych dokonań mieli tu również młodzi naukowcy, promujący przy okazji macierzyste uczelnie.

Festiwalowa publiczność nigdy nie zawiodła, zarówno gdy mowa o frekwencji, jak i o aktywnym uczestnictwie w zajęciach warsztatowych czy konwersatoryjnych. Efektem były często późniejsze kontakty szkół z konkretnymi wydziałami, a nawet wybranymi wykładowcami, którzy pojawiali się na spotkaniach z młodzieżą również między festiwalami.

Udało się w ten sposób dowieść jednego - potrzeba wiedzy wśród młodych ludzi, podobnie jak wola działania i pasja poznawcza nie zaniknęły. W najgorszym wypadku nie zostały uaktywnione w szkole zajętej reformami programowymi i przerostem biurokracji. Działania Ostrowskiego Towarzystwa Naukowego oraz współpracujących z nim osób i instytucji pokazały, jak niewiele trzeba, by przełamać bezwładność modelu ponadgimnazjalnej edukacji. Młodzież nie nabierze się dziś na wiedzę pozorną, łatwo odczytuje kompetencje osób, z którymi styka się w kolejnych szkołach i jeśli dostrzega tam jedynie prostą repetycję zamiast aktywnej postawy badawczej, po prostu zajmuje się czymś innym.

Pod dyktando

Można zarzucać członkom OTNu, że nader często korzystają ze znanych już pomysłów organizacyjnych lub nawet gotowych modeli naukowych imprez. Warto wszakże podkreślić, że są to zwykle wzorce na naszym lokalnym gruncie niesprawdzone lub przetestowane na niewielką skalę. Tak przedstawia się choćby historia Ostrowskiego Dyktanda Ortograficznego. Pomysł to przecież znany i stosowany w różnym wymiarze i w różnych miejscach, ale jako ogólnomiejska forma rywalizacji sprawdził się doskonale, zdejmując z ortografii piętno szkolnej represji.

***

Oczywiście, rodzi się w takich momentach naturalne pytania, czy działania stowarzyszenia są wystarczające. Czy widać ich wpływ na podniesienie jakości kształcenia w ostrowskich szkołach? Czy przyczyniły się do przebudowania mentalności tych nauczycieli, którzy zaklinowali się intelektualnie w gombrowiczowskim świecie? Odpowiedź, rzecz jasna, brzmi: nie, a ściślej: jeszcze nie. Każdy, kto kiedykolwiek miał do czynienia z rodzimym systemem oświaty, zdaje sobie sprawę, że długo jeszcze proponowany przez OTN równoległy kanał edukacyjny będzie absolutnie niezbędny. Słynna sentencja Alberta Camusa, w której autor Dżumy twierdził, iż szkoła przygotowuje dzieci do życia w świecie, który nie istnieje, ciągle pozostaje w mocy, a to wyznacza cele i zadania organizacjom wolnym od odgórnych dyrektyw programowych i tzw. "polityki oświatowej państwa" (nazwa sama w sobie brzmi już dostatecznie zniechęcająco).

Co również bezdyskusyjne, trudno pełnić misję edukacyjną bez dodatkowego merytorycznego wsparcia w postaci materiałów prezentujących najnowszy stan badań czy też bez nowych technologii, które sprzyjają bezpośredniej weryfikacji przekazywanej wiedzy. Na tym polu również da się zauważyć permanentną aktywność członków i sympatyków Ostrowskiego Towarzystwa Naukowego, czemu poświęcony będzie kolejny artykuł.

 Tomasz Gruchot

Kontakt z redakcją

Fakty Ostrowskie
pl. Rowińskiego 1
63-400 Ostrów Wielkopolski

tel. 62 591 74 49

e-mail:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.