Fakty Ostrowskie TV

Reklama

SPÓJNOŚĆ STYLISTYCZNA OSTROWA JEST JAK NAJBARDZIEJ MOŻLIWA (cz. 2)

(z plastykiem miejskim, Michałem Truszem rozmawia Tomasz Gruchot) 

Przyjmując funkcję plastyka miejskiego, w jakimś sensie przejmujesz również - przynajmniej w społecznym odczuciu - odpowiedzialność za estetykę miasta. Na ile posiadasz w tym zakresie swobodę działania?

Stanowisko plastyka miejskiego daje mi swobodę działania w kształtowaniu estetyki miasta. Oczywiste jest to, że moje działania muszą być zgodne z ustawami i planem zagospodarowania przestrzennego, jednak znajduje się tutaj duże pole manewru, dające wiele miejsca na spójne działanie mające na celu ujednolicenie "wyglądu" miasta. Jeśli chodzi o zakres uprawnień plastyka miejskiego, to oczywiście wynika on z ustawy o pracownikach samorządowych, kodeksu pracy, a także z regulaminu pracy i regulaminu organizacyjnego Urzędu Miejskiego. Plastyk miejski podlega zastępcy prezydenta miasta - Ziemowitowi Borowczakowi. Obecnie decyzje plastyka miejskiego są zatwierdzane przez wiceprezydenta miasta.

Czy obecność plastyka miejskiego i zakres jego działań nie grożą konfliktem kompetencyjnym z konserwatorem zabytków?

Plastyk miejski i konserwator zabytków to dwa uzupełniające się stanowiska w Urzędzie Miejskim. Współpraca z konserwatorem zabytków nie grozi żadnym konfliktem kompetencyjnym, nasz zakres obowiązków jest zgoła odmienny. Korzystamy oboje ze swojego doświadczenia zawodowego uzupełniając swoje działania.

Często daje się słyszeć głosy, że elewacje kamienic w śródmieściu dążą do monochromatyczności, że brakuje tu żywych kolorów, które współgrałyby z tętniącym wieczorami życiem. Czy plastyk miejski będzie miał wpływ na ten stan rzeczy?

Duża ilość ostrowskich kamienic nie była od dawna remontowana. "Szarość", która do pewnego stopnia opanowała miejskie elewacje wynika w dużej mierze z faktu, że kolor ten jest oszczędny - dłużej nie widać na nim zabrudzeń. Niemniej jednak kolorystyka kamienic powinna być zdecydowanie bardzie urozmaicona i mam nadzieję, że powoli będzie się właśnie w tym kierunku zmieniała. Już daje  pewną zauważyć zmianę kierunku przy okazji najnowszych remontów kamienic. Ich właściciele stawiają częściej na odważniejszą kolorystykę. Jako plastyk miejski biorę udział w spotkaniach z właścicielami kamienic, którzy planują modernizację swoich budynków, podczas takich rozmów staramy się znaleźć kompromis przy wyborze kolorystyki zawieranej w projekcie remontu.  

W całej Polsce trwa dyskusja, jak uporządkować problem wszechobecnych wielkoformatowych reklam. Czy Twoim zdaniem Ostrów również wymaga w tej kwestii interwencji?

Myślę, że jest to temat wymagający uporządkowania. Reklamy wieszane w sposób nieskładny. W wielu przypadkach szyldy sklepów, restauracji, banków, jak również oklejone witryny, szpecą zamiast zdobić kamienice. Należy zaaranżować je tak, aby nawiązywały do historycznych walorów kamienicy, z poszanowaniem podstawowych zasad projektowania graficznego. Jest to problem, który dotyka wielu miast. Kwestia wielkoformatowych reklam jest dla mnie niezwykle ważna. Nie powinno się zostawiać tego problemu bez nadzoru, zezwalać na chaotyczną dowolność w wieszaniu bilbordów, zwłaszcza w śródmieściu. Nie jestem oczywiście antagonistą wszystkich billboardów, jednak należy tę sprawę uporządkować, należy przeanalizować ich usytuowanie i tak je umieszczać, aby nie szpeciły miasta.

Dziękuję Ci za rozmowę i  w imieniu redakcji "Faktów Ostrowskich" życzę wielu sukcesów w upiększaniu Ostrowa.

Kontakt z redakcją

Fakty Ostrowskie
pl. Rowińskiego 1
63-400 Ostrów Wielkopolski

tel. 62 591 74 49

e-mail:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.