Fakty Ostrowskie TV

Reklama

SKROMNOŚĆ, KOMPETENCJA I KLASA

By krótko i klarownie określić przymioty Jerzego Wojtaszka, wystarczyłoby w zasadzie powtórzyć trzy słowa stanowiące tytuł niniejszego tekstu. Dwudziestosiedmioletnia praca dyrygenta i kierownika artystycznego Chóru Nauczycielskiego im. Stanisława Wiechowicza to w końcu pasmo sukcesów koncertowych, fonograficznych i organizacyjnych. A wszystko bez poszukiwania medialnego poklasku czy uznania władz, a także (co dziś prawie niespotykane) bez nachalnej autokreacji.

 

Stwierdzenie, że sztuka obroni się sama jest zwykle zdaniem wysoce upraszczającym. Bo tak naprawdę broni się ona dzięki ludziom bez reszty jej oddanym, pozostającym w jej cieniu, a nie lansującym się w jej blasku. Osób tego pokroju zwykle nie dostrzega się na co dzień, gdyż nie stykają się z wiwatującym tłumem i pożeraczami modnych kolorowych magazynów. Zawsze jednak zyskują szacunek wszystkich tych, których zdanie jest cokolwiek warte, a szczerość nie podlega dyskusji. Swą działalnością dowodzą przy okazji, że sztuka nie może być pazerna - winna wabić odbiorców pięknem, ale ich nie zawłaszczać, dawać chwilową władzę nad zmysłami, lecz bez próby podporządkowania umysłów; nade wszystko zaś nie może być traktowana instrumentalnie jako szczebel społecznego awansu lub polityczna trampolina.

Jerzy Wojtaszek dla większości z nas stanowi ikonę ostrowskiej chóralistyki, a Chór Nauczycielski z nikim nie był i jeszcze długo nie będzie tak silnie kojarzony. Zapewne dlatego uroczyste pożegnanie ze śpiewakami i przekazanie batuty następcy - Januszowi Lipińskiemu - odbieramy dziś raczej jako rodzaj oficjalnej ceremonii połączonej z symbolicznym gestem - gestem niewątpliwie ważnym, ale jedynie w sferze publicznej. W zbiorowej świadomości ostrowian zmiana ta zapewne tak szybko nie nastąpi. To, co zdarzyło się 10. stycznia w konkatedrze, ma jednak swą niezaprzeczalną wagę. Dowodzi, że twórcza osobowość w połączeniu z prywatną skromnością, zawodową konsekwencją i wizją w działaniu gwarantują osiągnięcia, których zignorować niepodobna.

Co cieszy, miasto podziękowało dyrygentowi godnie. I oby zawsze udawało się władzom dostrzegać oraz doceniać twórców tak zasłużonych, a jednocześnie tak dyskretnie ukrywających się za sztuką, którą ofiarują ostrowianom - bez cienia megalomanii czy gwiazdorskich póz. Bo przecież ostatecznie wartość artysty zależy i tak od formatu człowieka.

Tomasz Gruchot

Kontakt z redakcją

Fakty Ostrowskie
pl. Rowińskiego 1
63-400 Ostrów Wielkopolski

tel. 62 591 74 49

e-mail:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.