Fakty Ostrowskie TV

Reklama

LOKALNY POKAZ GLOBALNEJ EDUKACJI

Wystawa Marty Kuroszczyk zatytułowana Połączenia w istocie nie była wystawą w tradycyjnym rozumieniu tego terminu. To raczej rodzaj multimedialnej opowieści inkrustowanej pamiątkami z podróży autorki do Tanzanii. Jednak forma i wielopoziomowość tej opowieści, są dość wyraźnym sygnałem, jak wyglądać będzie nowoczesna edukacja w zglobalizowanym, naszpikowanym elektroniką świecie.

W gościnnych progach Galerii 33 powiało nowoczesnością, nowymi technologiami i młodzieńczym entuzjazmem. Marta Kuroszczyk jako uczestniczka globalnego projektu edukacyjnego wprowadziła w przestrzeni wystawienniczej zupełnie nowe zasady. Oprócz zdjęć i pamiątek zaprezentowanych zupełnie tradycyjnie, na ścianach pojawiły się kody QR, dzięki którym, jeśli tylko posiadało się w swoim smartfonie stosowną aplikację, można było odbyć podróż po Tanzanii zgodnie z własnym pomysłem lub zdając się dyktat przypadku. Pojawiające się na prywatnych ekranach filmy i fotografie miały w założeniu stanowić rodzaj edukacyjnej gry w afrykańską wycieczkę, a przy okazji uświadamiały widzom, z jakimi problemami boryka się dziś czarny kontynent i jak bardzo są one odległe od wszystkiego, czego doświadczamy w Europie.

Można, rzecz jasna zarzucać pomysłowi, że oglądanie filmów przy pomocy smartfonów to jedynie bardzo skromny substytut (podobnie jak w przypadku materiału fotograficznego), ale będzie to oznaczało niezrozumienie całej idei projektu. U jego podstaw leży działanie dążące do ograniczenia obszarów cywilizacyjnie zaniedbanych, umożliwienie im korzystania z dobrodziejstw współczesnej nauki, wytworów kultury i zwykłych (dla nas niezbędnych) życiowych udogodnień. By jednak choćby zbliżyć się do takowego celu, potrzebne jest myślenie w skali globalnej, niepozwalające zasklepić się w ciasnych ramach ograniczonych wspólnot etnicznych czy enklaw cywilizacyjnych. Stąd tak ważną częścią wystawy były spotkania z młodzieżą gimnazjalną i licealną. To w końcu od szerokości ich horyzontów zależeć będzie niebawem to, czy pomiędzy nacjami i rasami pojawi się choćby elementarne porozumienie i ślady zbiorowej empatii;  czy zagości poczucie wspólnej odpowiedzialności za losy ludzi, bez względu na to, jak bardzo są od nas oddaleni kulturowo. Zrozumienie to bowiem podstawa dialogu, a dialog to warunek konieczny dla pokojowego współistnienia.

Wystawa uświadamia dodatkowo jeszcze jeden, niezwykle dziś istotny fakt. Przy pomocy podręcznych urządzeń elektronicznych możemy obecnie w sposób zupełnie prosty i bezbolesny wpływać na losy ludzi w niemal wszystkich zakątkach globu. Włączenie się w globalne procesy nie musi oznaczać działań na wielką skalę, ale wymaga myślenia systemowego, by nasze działanie nie było czymś incydentalnym, izolowanym i przez to nieskutecznym.

Otwartym pozostaje ciągle pytanie, na ile uda się Marcie Kuroszczyk i podobnym jej pasjonatom przebić do naszej dość skostniałej i niestety często ksenofobicznej świadomości zbiorowej. Pierwszy krok został jednak zrobiony, a reszta w dużej mierze zależeć będzie od tego, jak bardzo potrafimy otworzyć się na świat w skali makro żyjąc w mikrospołeczności. Spróbować bezsprzecznie warto, a najprościej zacząć od odwiedzenia Galerii 33 jeszcze przed zmianą ekspozycji.

 

Tomasz Gruchot

Kontakt z redakcją

Fakty Ostrowskie
pl. Rowińskiego 1
63-400 Ostrów Wielkopolski

tel. 62 591 74 49

e-mail:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.