Fakty Ostrowskie TV

Reklama

ANIA PSYCHODELICZNIE

W piątkowy wieczór Duża Scena Ostrowskiego Centrum Kultury pulsowała rock'n'rollem. Wszystko za sprawą Ani Rusowicz, która podczas swojego koncertu zafundowała publiczności powrót do lat 60. i 70. - najbardziej twórczego okresu w historii tego gatunku. Słuchacze zanurzyli się przede wszystkim w klimacie amerykańskiej psychodelii. Bigbitowe melodie wokalistka i jej zespół podali w zdecydowanie mniej ugrzecznionej wersji - niepokornie i z dużą dozą szaleństwa.  Hipnotyzujące, oldschoolowe dźwięki zabrzmiały w ciekawych, nowoczesnych aranżacjach.  

Cały występ zdominowały oczywiście kompozycje z najnowszej płyty Ani -Genesis. Artystka zagrała większość utworów z tego albumu.  Przypomniała także sporą część piosenek ze swojego debiutu - Mój Big-bit. Tę wiązankę bigbitowych szlagierów zaprezentowano z dużo większym pazurem i rockowym zacięciem niż płytowe pierwowzory. Pomogło w tym przede wszystkim mocne brzmienie bębnów i wyrazisty, energetyczny, pulsujący bas. Z tej płyty publiczność usłyszała m. in. Musisz się zakochać , Nie pukaj do moich drzwi, Chciałabym, Przyjdź, oraz na finał - w zaskakującej wersji -  Za daleko mieszkasz miły. Wszystkie wykonania, także z najnowszej płyty Genesis, stanowiły również bardziej rozbudowane wersje, wzbogacone o solówki oraz piękne wokalizy(To, co było, To nie ja, Polne kwiaty, Czy da się kochać).

Ania obdarzona jest potężnym głosem, a przy tym jej wokal jest lekki i naturalny. Doskonale komponuje się z resztą zespołu. Świetnie też rusza się na scenie - nie można mieć wątpliwości, że każdy jej gest jest pewny i nieprzypadkowy. Na scenie wszędzie jej pełno - oprócz śpiewu gra też na klawiszach, harmonijce ustnej, którą po chwili zamienia na grzechotki czy tamburyn. Dopełnieniem ruchu i muzycznego talentu jest efektowny a zarazem bezpretensjonalny vintage'owy wizerunek. W hipisowskiej, wielobarwnej, długiej sukni wokalistka prezentowała się wręcz zjawiskowo.

Każdy z utworów ilustrowały filmy, wyświetlane na ekranie za sceną. Wizualizacje te były ciekawym urozmaiceniem koncertu. Na scenie Ania zastąpiła klawiszowca zespołu, który z kolei tym razem wystąpił w roli gitarzysty. Do tego składu oczywiście nieodłączna gitara basowa i perkusja. Podczas prezentacji zespołu, na zakończenie, zabrzmiały dźwięki legendarnego Hush.  Mocno rockowy i energetyczny występ idealnie wpisał się w tegoroczny przegląd WŚnR.

Mimo problemów technicznych z odsłuchem, wokalistka cały czas panowała nad sytuacją na scenie i z charakterystycznym dla niej wdziękiem poradziła sobie z pojawiającymi się co jakiś czas komplikacjami, żartując i bawiąc publiczność, która tego wieczoru licznie zjawiła się na Dużej Scenie. Artystka nawiązywała też do warsztatów, które poprowadziła dla młodych adeptów sztuki wokalnej w OCK przy okazji tegorocznego przeglądu. Zajęcia z nią podzielone były na część praktyczną i teoretyczną i odbyły się w piątek i sobotę na Małej Scenie Ostrowskiego Centrum Kultury.

Choć Ania idzie pod prąd obecnym trendom, to jej twórczość pokazuje, że brzmienia tych dwóch muzycznych dekad wciąż stanowią niewyczerpane źródło inspiracji, a indywidualnie przetworzone elektryzują słuchaczy i przyciągają odbiorców w różnym wieku, stanowiąc jednocześnie niezwykle interesującą propozycją na rodzimej scenie muzycznej.

 

Barbara Matuszczak

 

 

 

Kontakt z redakcją

Fakty Ostrowskie
pl. Rowińskiego 1
63-400 Ostrów Wielkopolski

tel. 62 591 74 49

e-mail:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.