Fakty Ostrowskie TV

Reklama

KONSTELACJA, CZYLI KONSENSUS METAFIZYCZNY

Kiedy w jednym z wywiadów Krzysztof Kuczkowski, redaktor naczelny "Toposu" został zapytany o tradycje, w jakich osadzeni są autorzy antologii, lista nazwisk i tytułów wydawała się nie mieć końca. Sam zresztą przyznawał się pod tym względem do pewnej bezradności, sugerując wręcz, że jest to temat przynajmniej na cykl esejów.  Nie sposób wszakże oprzeć się wrażeniu, iż otrzymujemy do lektury zbiór spójny, starannie wyselekcjonowany, który łączy coś więcej niż tylko imponderabilia.

Lista wzmożonej obecności

Autorzy antologii to poeci świetnie znani w środowisku, mający na koncie wysoko oceniane tomiki wierszy, ale również istotne dokonania w obszarze krytyki literackiej i eseistyki. Co jednak w tym wypadku znamienne, to fakt, iż oprócz względnie regularnych publikacji pozostają niezwykle aktywnymi uczestnikami szeroko pojmowanego kulturowego dialogu. Łatwo spotkać ich nie tylko na indywidualnych wieczorach autorskich, ale również wszędzie tam, gdzie rozmowa dotyczy społecznych czy filozoficznych uwarunkowań twórczości. Nawet jeśli spojrzymy wyłącznie z naszej, ostrowskiej perspektywy, odnotować trzeba, że regularnie odwiedza nas przywołany tu wcześniej Krzysztof Kuczkowski, kilkukrotnie gościliśmy Wojciecha Kassa, a prócz nich w różnej roli i przy różnych okazjach przewinęli się przez nasze miasto także Przemysław Dakowicz i Wojciech Kudyba, o mieszkającym tu na stałe Wojciechu Gawłowskim nie wspominając. I nie chodzi w tym wszystkim wyłącznie o promocję liryki, ani nawet o konfrontację z publicznością literacką. Ważniejsze zdaje się zintensyfikowanie obecności twórczej, której ostatecznym uwieńczeniem okazuje się dopiero poezja.

Lista spraw ostatecznych

Poeci z kręgu "Toposu" to twórcy wyjątkowo oswojeni z ostatecznością, wytrwale się jej przyglądający, poszukujący jej w pozornie odległych skojarzeniach i nieustannie wzbogacanej symbolicznej reprezentacji. Rzeczy ostatecznych, jak wiadomo, nie przybywa (przynajmniej w podstawowym rozumieniu), ale nasze wyobrażenie o nich jest rozedrgane i chwiejne, a takiej niestabilności podołać może wyłącznie sztuka o silnym nacechowaniu lirycznym. Tylko ona jest w stanie wyrwać odbiorcę ze skostniałego świata uświęcanych tradycją uproszczeń. Drogi poetycko-badawcze bywają tu przeróżne; od próby oczyszczenia rytualnych gestów z narosłej semantyki i dotarcia do metafizycznego rdzenia rytuału (jak ma to miejsce choćby w Koronkach Krzysztofa Kuczkowskiego), poprzez okołolingwistyczne poszukiwania i olśnienia (jakie serwuje nam Adrian Gleń czy Artur Nowaczewski) aż po niepewność i niedookreśloność istnienia, która -  co często zdarza się w wierszach Wojciecha Kassa ? całą ostateczność stawia pod znakiem zapytania:

 każdy z nas odpowiadał: Jestem!

A kogo nie ma?

- Wszystkich - usłyszałem

i nie był to głos żadnego z nas.

Spotkamy się również z niejedną sytuacją, w której poetyckiej refleksji poddane zostają rzeczy i zjawiska balansujące na skraju ostateczności, pomiędzy wiarą a wiedzą, pewnością a domniemaniem, rezygnacją a nadzieją. Poeci chętnie petryfikują taki stan, budują na nim legendy i własną mitologię, a zdarza się, że  następuje coś, co można by porównać do swoistego przeciągania ontologicznej liny między ostatecznością a permanencją. To niedomknięte fakty, zdarzenia, którym nie pozwala się na ostateczny finał, domysły podważające wszystko, z czym ludzkość w większości zdążyła się już pogodzić. Takie doświadczenie nasyca wiersze Wojciecha Gawłowskiego i Jarosława Jakubowskiego, obaj celują także w lirycznych usensownieniach chwil ostatecznych, w nadawaniu im unieśmiertelniających, zindywidualizowanych rysów, wbrew presji kulturowej unifikacji.

Wszystkim bez wyjątku bliska jest też tradycja religijnej epifanii, ale pojawiająca się na solidnie przygotowanym gruncie filozoficznym, na spuściźnie Józefa Tischnera, który potrafił skupić wokół siebie ludzi o różnorodnych światopoglądach i uczynić sztukę płaszczyzną dialogu (postaci filozofa poświęca zresztą jeden ze swych wierszy Wojciech Kudyba). Kto wie, czy to nie najwyraźniejsze spoiwo dorobku autorów prezentowanych w antologii?

Lista dedykacji

Konstelacja Toposu, jak sugerował w przywołanym wywiadzie Kuczkowski, to antologia niezwykle erudycyjna, bo oprócz aluzji kulturowych, przywołań konkretnych twórców, myślicieli, a nawet pojedynczych dzieł, nader często znajdziemy tu cytaty, kryptocytaty lub efektowne parafrazy w stylu: umrzeć / tego nie robi się bogu z wiersza Adriana Glenia. Jednak oprócz przebogatych i rozlicznych pomysłów na dialogi z tradycją, nietrudno zauważyć również swoistą autoreferencyjność wewnątrz grupy (jeżeli w ogóle można tak potraktować autorów). Wiersze bardzo często okazują się utworami dedykowanymi, a spora część owych dedykacji to świadectwa wzajemnych dialogów artystycznych wspomnianych tu poetów. A choć to dość banalna próba identyfikacji oraz scalenia, pewnie i tak ktoś kiedyś tym tropem podąży, by sugerowane relacje prześledzić.

Należy jednak pamiętać, biorąc do ręki tę sztandarową antologię spod znaku "Toposu", że tak naprawdę to wiersze ośmiu niezależnych artystycznie twórców, których łączy rodzaj metafizycznego porozumienia ponad lirycznymi podziałami.

Tomasz Gruchot

_________________________________________________

Konstelacja Toposu. Antologia poezji, wybór, Przemysław Dakowicz, Wojciech Kudyba, Sopot 2015.

Kontakt z redakcją

Fakty Ostrowskie
pl. Rowińskiego 1
63-400 Ostrów Wielkopolski

tel. 62 591 74 49

e-mail:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.