Fakty Ostrowskie TV

Reklama

SZTUKA W WALCE O DUCHA I NARZĘDZIA (O wystawie Janusza Jurka w Galerii PIK)

Nowa wystawa w Galerii PIK to swego rodzaju próba spojrzenia w przyszłość sztuki, która rzuca rękawicę nowym technologiom. Wbrew apokaliptycznym wizjom dehumanizacji twórczości i zaniku uczuć metafizycznych (jak swego czasu wieszczył Witkacy), artyści zaczynają przejmować kontrolę nad światem maszyn cyfrowych i skalą ich technicznych możliwości.

Mimo że w gestii twórcy realnego, tego z krwi i kości, ciągle pozostaje idea, to jednak coraz częściej nie on (a przynajmniej nie on sam) wciela ją ostatecznie w pojedyncze dzieło. Paradoksalnie jednak nie dokonuje w ten sposób aktu autodegradacji, lecz wspina się o szczebel wyżej w hierarchii bytów kreatywnych - stwarza twórcę, który (nawet jeśli otrzyma pewien zakres autonomii) staje się przede wszystkim precyzyjnym realizatorem pierwotnych autorskich zamysłów.

Tak w dość brutalnym uproszczeniu zdefiniować można sztukę generatywną, której reprezentantem i jednocześnie niestrudzonym propagatorem jest ostrowski grafik, Janusz Jurek. Ten powszechnie doceniany i wielokrotnie nagradzany twórca nie przestaje być jednak artystą nieustannie poszukującym, w pełni świadomym ogromu możliwości, jakie niesie ze sobą rozwój technologiczny.

Pokusa, którą niewątpliwie stanowi podporządkowanie cyfrowej dyscypliny wykonawczej swobodnym artystycznym wyobrażeniom będzie z pewnością jeszcze przez długie lata trudna do odparcia. Daje bowiem poczucie (choć pewnie iluzoryczne), że oto człowiek zrobił kolejny krok skracający dystans między światem idei i ich namacalnych realizacji. To wreszcie jawny dowód ciągłej przewagi ludzkiej myśli nad sztuczną inteligencją oraz niezwykle budująca konstatacja, że artystyczna wrażliwość może swobodnie kierować zimną perfekcją wykonania, a nie odwrotnie.

 

Wystawa zatytułowana Generative ma w świetle powyższych uwag przynajmniej trzy podstawowe cele. Pierwszy - artystyczny, co oczywiście pozostaje poza dyskusją. Drugi - edukacyjny, uświadamiający odbiorcom sztuki, jak daleko sięgają jej możliwości i do jakiego stopnia można przewidzieć lub zasugerować kierunki jej rozwoju. Wreszcie trzeci - kompensacyjny, czyli umacniający nas w przekonaniu, że twórczość artystyczna skutecznie obroniła się przed unifikacją i w stechnicyzowanym świecie stanowi tę wartość, która potrafi wygenerować uniwersalny akt twórczy nawet w pozornie niesprzyjających warunkach. A co najistotniejsze, ciągle jest to akt woli wynikłej z niedefiniowalnej, nieopisywalnej (nawet przy pomocy najbardziej zaawansowanych algorytmów) sfery duchowej.

Wystawę można podziwiać w Ostrowskim Centrum Kultury od 02 czerwca, godz. 19.00. W imieniu organizatorów gorąco zapraszamy na wernisaż z nadzieją, że stanie się on przyczynkiem do refleksji i dyskusji wokół coraz silniej formułowanego problemu - czy należy dziś przedefiniować pojęcie sztuki, by uwzględniło ono nieoczekiwane możliwości, jakie podsuwa nam współczesny poziom technologicznego zaawansowania (a nawet częściowej autonomii) narzędzi twórczych.

 

Tomasz Gruchot

Kontakt z redakcją

Fakty Ostrowskie
pl. Rowińskiego 1
63-400 Ostrów Wielkopolski

tel. 62 591 74 49

e-mail:

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.